Uwielbiam rabarbar, to jeden ze smaków mojego dzieciństwa. Nigdy nie zapomnę kompotu z rabarbaru autorstwa Pani Basi z przedszkola. Na nowo odkryłam to warzywo (?!) jakoś 2 miesiace temu i nie zamierzam się z nim już rozstawać. Dziś połączenie rabarbar + kokos, które było mi nieznane. Ciasto miało być dla mojej mamy ale musiałam je rozkroić i zobaczyć, czy przypadkiem nie ma zakalca ;)
- 200-300g rabarbaru (umytego, pokrojonego na małe kawałki)
- 200 g mąki
- 60 g wiórków kokosowych + 4 łyżki
- 3/4 łyżeczju proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody
- 3 jajka
- 180 g cukru
- troche mniej niż pół szklanki oleju
- 1/3 szklanki jogurtu naturanego
- 1/3 szklanki mleka
- otarta skórka z jednej cytryny
Mąkę zmieszaj z wiórkami (60g), proszkiem do pieczenia i sodą.
Jogurt połącz z mlekiem.
Ubij jajka z cukrem na puszystą masę, dodaj skórkę z cytryny i olej, zmiksuj.
Dodawaj na przemian 1/3 jogurtu, zmiksuj, 1/3 mąki. Zmiksuj. 1/3 jogurtu itd.
Wlej ciasto na wyłożoną folią aluminiową tortownicę (20-24 cm). Posyp 4 łyżkami wiórków, wyłóż rabarbar. Piecz w temperaturze 180 stopni do "suchego patyczka" (około 50 minut). Smacznego !